Fundacja Edukacja 

Widzisz posty znalezione dla frazy: Fundacja Edukacja





Temat: Osiedle Poezji Falenica - Mostostal Technika
Jest chyba tylko mały problem, to rozporządzenie z 2004 roku a schronisko
istnieje od 2002, prawo i przepisy prawne nie działają wstecz więc chyba ten
przepis nie ma tutaj znaczenia.

"Fundacja została założona w Warszawie w lutym 2002 r. przez osoby wspomagające
przytulisko od wielu lat prowadzone przez Agnieszkę Brzezińską. Poza
prowadzeniem Azylu pod Psim Aniołem w Warszawie-Falenicy do zadań statutowych
należy: udzielanie doraźnej pomocy zwierzętom skrzywdzonym i porzuconym
(leczenie bezdomnych, pomoc kotom miejskim, sterylizacja), zbieranie i
publikowanie informacji o problemie bezdomnych zwierząt (Biuro Ochrony
Zwierząt), prowadzenie działań edukacyjnych (imprezy, konkursy dla dzieci i
młodzieży, "dni otwarte") oraz wdrażanie nowych pomysłów na pomoc psom i kotom.
Najnowsze inicjatywy to program "Partnerzy Psiego Anioła", wspomagający
rozproszoną opiekę nad kotami miejskimi i uruchomienie serwisu "Znajda"
(ogłoszenia o zwierzętach zaginionych i znalezionych). Dotacje wpłacane na
rachunek bankowy Fundacji są jedyną podstawą jej działania.
Fundacja jest organizacją pożytku publicznego, w ramach autorskiego programu
pomocy zakładom opieki charytatywnej nad zwierzętami umożliwia wspieranie
jednym procentem podatku także tych podmiotów, które same nie mają statusu OPP.
Za przygotowanie kampanii informacyjnej i efektywność zbiórki została
wyróżniona w ubiegłym roku w konkursie zorganizowanym przez Akademię Rozwoju
Filantropii w Polsce.
Azyl pod Psim Aniołem mieści się w prywatnym domu jego założycielki. Został
przewidziany dla ok. 50 psów, ale w praktyce pensjonariuszy jest prawie zawsze
więcej.
W ostatnich latach udało się wyremontować strych i piwnice, doprowadzić bieżącą
wodę i wybudować nowe boksy. Wszystkie trafiające tu zwierzęta są przeznaczone
do adopcji - Azyl pełni tylko rolę domu tymczasowego. Psy i koty są oddawane
nowym opiekunom z reguły po wysterylizowaniu, zaszczepieniu i z książeczkami
zdrowia. Adopcje są bezpłatne.
Biuro Ochrony Zwierząt powstało w czerwcu 2004 r w celu stworzenia raportu o
tym, jak gminy rozwiązują problem bezdomności zwierząt w Polsce. Prace nad
raportem sfinansowała Fundacja Batorego. Tadeusz Wypych, kierownik biura i
autor wstrząsającego dokumentu "Hycel 2004", obnażającego niedoskonałości
polskich przepisów, które przyczyniają się do eksterminacji bezdomnych psów,
został nominowany w konkursie "Serce dla zwierząt", organizowanym (już po raz
trzeci) przez redakcję "Mojego psa".
Więcej informacji o działalności i potrzebach Fundacji na:
www.psianiol.org.pl "






Temat: Co to jest Instytucja Kultury - kto tam zasiada?
Cele i finanse
Łódź. Nowa instytucja zbuduje miasto kultury

EC 1 Łódź - Miasto Kultury to nowa instytucja kultury, której
powstanie przegłosowała 9 kwietnia Rada Miejska. Będzie to ośrodek
do realizacji programu Nowe Centrum Łodzi, który zakłada utworzenie
na powierzchni blisko 90 hektarów między ulicami Tuwima,
Narutowicza, Sienkiewicza i Kopcińskiego - nowego centrum miasta.
«Nowa instytucja powstała na podstawie umowy zawartej między Miastem
Łódź a Fundacją Sztuk Świata reżysera Davida Lyncha, Marka Żydowicza
(dyrektora festiwalu Plus Camerimage) i Andrzeja Walczaka
(współwłaściciela Grupy Atlas). Fundacja jest partnerem miasta w
realizacji programu nowego centrum, który został przyjęły przez
radnych w sierpniu 2007 r.

Projekt uchwały przedstawiono radzie już w czasie poprzedniej sesji
dwa tygodnie temu, ale dyskusja nad ewentualnymi poprawkami
sprawiła, że projekt wstrzymano.

Miasto w tym roku na EC1 Łódź przeznaczy 6,5 mln zł, za rok 3,5 mln,
a za dwa lata nie mniej niż 1 mln zł. Fundacja będzie co roku płacić
100 tys. zł. To wzbudziło emocje radnych. Jak wczoraj tłumaczył
wiceprezydent Włodzimierz Towaszewski, Fundacja Sztuk Świata do tej
pory wydała już więcej na nowe centru. Na przykład na zaproszenie do
Łodzi gwiazd architektury jak Rob Krier i Frank Gehry, na
dokumentację EC 1, ekspertyzy i projekt Kriera. Miasto dostanie to
za darmo.

- Warto podjąć ten wysiłek dla podniesienia atrakcyjności miasta -
mówi wiceprezydent Tomaszewski referujący projekt.

Instytucja ma w przyszłości podlegać prezydentowi Łodzi, który
będzie powoływał jej szefów spośród kandydatów zaproponowanych przez
Fundację.

Uchwała przeszła 26 głosami za, przy siedniu wstrzymujących się i
braku sprzeciwów.

Nowo powołane EC1 Łódź ma prowadzić działalność w ramach ośrodka
kulturalno-artystyczno-filmowego. Zacznie działać 15 maja. Według
uchwały będzie organizować festiwale, wystawy i inne imprezy
kulturalne, upowszechniać w kraju i za granicą filmy dokumentalne,
fabularne i eksperymentalne, prowadzić działalność edukacyjną,
tworzyć warunki do pracy nad postprodukcją filmową, scenografią i
choreografią, zdobywać pieniądze z funduszy krajowych i
zagranicznych na rewitalizację EC 1, nawiązywać kontakty z
partnerami krajowymi i zagranicznymi. Przede wszystkim jednak
powołanie nowej instytucji pozwoli skupić w jednym miejscu
wszystkich partnerów projektu budowy Nowego Centrum Łodzi. Taka
formuła organizacyjna ułatwi też dysponowanie pieniędzmi unijnymi.»

"EC 1 Łódź zbuduje miasto kultury"
Monika Wasilewska
Gazeta Wyborcza - Łódź nr 85
10-04-2008






Temat: Niedziela gorących serc
jak zasilić WOŚP na 300 lat !!! bez premikera R.P.
medialny szum za 30 mln ? i premier ? zbiera !
a co robi rząd każdego dnia ?
CZYŻ NIE ZCIĄGA PODATKÓW !!!! 260.000.000.000,- zł
więc z całym szacunkiem 30.000.000zł czy 40.000.000zł
to nawet nie kropelka kasy w budżecie Państwa !!!!!
wystarczyło by sprywatyzowac TVP i 10 WOŚP-ów by miała dotacje od Państwa czyli
i tak od obywateli i kupiła by 10x tyle co dzisiaj !

WIĘC O CO CHODZI ? A WŁASNIE O POPULIZM a dokładniej o to że
STADION NARODOWY/JEDNORAZOWY jest ważniejszy niż szpital narodowy
a OPERA NARODOWA jest ważniejsza niż norodowy program badania dzieci
itp................
BO NA DZIECIAKI KAŻDY wrazliwy do ostatni grosz !
a na OPERĘ CZY stadion albo SAMOLOT PREZYDENCKI ,to jakoś nie .

więc DLATEGO są !!!! WOŚP-Y ; DZIEWCZYNKI Z ZAPAŁKAMI;PODZIEL SIE
POSIŁKIEM;SERCE;FUNDACJA NIE JESTEŚ SAM......... I wiele wiele innych

BO ZEBRACTWO JEST KONIECZNOSCIĄ GDY pan premier NIE ROBI TEGO CO POWINIEN....

CZCIALBYM DOZYC CZASÓW kiedy FUNDACJE bedą zbierac na szczytny cel aby kupić
premierowi SAMOLOT bo biedny finansuje CHORE DZIECI i dzieciom wystarcza a jemu
samamu nie, inna to Fundacja np TVN zbierała by AŻEBY wystapiła słynna gwiazda
OPERY bo o WSZYSTKIE DZIECI ZADBAŁA BY pani minister zdrowia czy tam edukacji.......

ALE NIE premier musi zbierać na biedne dzieci BO priorytety wydatków jakie ma
Państwo są inne niz dzaitwa !!!! i nie starcza na sprzęt dla dzieci ale dla
URZĘDNIKÓW nie trzeba zakładać FUNDACJI bo po co
WYSTARCZA NA xera ;komurki;samochody;bankiety;i wycieczki do BRUKSELI
w celu...........uzasadnionych wydatków na funkcjonowanie n.p. TVP
albo kliniki RZADOWEJ ale to nie trafny przykład bo konstytucja gwarantuje równy
dostęp do służby zdrowia.....

czyli RÓWNO MOŻEMY SOBIE NA NIA ZBIERAC I DO WOLI WYDAWAĆ
(poza stadionami za 3mld x4 i metra w stolicy za 1mld CO DAŁO BY kasę z WOŚP na
jakieś TRZY STULECIA !!!!!!!!!!)
REWELACJA I JESZCZ JEDEN DZIEŃ ............

pozdrawiam



Temat: ewa
fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/Izraelski_bojkot_Giertycha,768798,2943
hNiedziela, 9 lipca (10:59)

Ambasador Izraela w Warszawie Dawid Peleg podjął decyzję o bojkotowaniu
polskiego ministra edukacji narodowej Romana Giertycha.

Giertych ma być bojkotowany jako członek skrajnie prawicowej partii,
oskarżanej przez Izrael o antysemityzm - poinformowało w niedzielę publiczne
radio izraelskie.

Jak przekazała agencja France Presse, cytując informację izraelskiego radia,
ambasador zażądał od prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego brata Jarosława,
mającego objąć urząd premiera, zabrania z gestii Ministerstwa Edukacji
Narodowej organizacji podróży młodzieży żydowskiej do miejsc holokaustu oraz
aranżowania spotkań z młodymi Polakami.

Wicepremier, minister edukacji Roman Giertych, odnosząc się do tych
informacji powiedział, że organizacją podróży młodzieży żydowskiej zajmuje
się specjalna fundacja, a MEN jedynie te działania wspiera. - To nie jest
dobra praktyka, aby ambasador sugerował jaki powinien być zakres obowiązków
poszczególnych ministerstw - podkreślił.

Giertych dodał, że jeśli rzeczywiście taka decyzja zapadła, to jest
zdziwiony, bo - jak podkreślił - "ja lubię naród żydowski i nie widzę powodu,
by pan ambasador nie lubił mnie".

W ambasadzie Izraela w Warszawie w niedzielę nikt nie odbierał telefonów.

Izrael będzie bojkotował Giertycha
Jak podało w niedzielę izraelskie radio, w maju izraelskie Ministerstwo Spraw
Zagranicznych wyrażało już zaniepokojenie z powodu wejścia skrajnej prawicy
do polskiego rządu, wskazując iż może to prowadzić do wzrostu antysemityzmu w
tym kraju. Ministerstwo wymieniało Ligę Polskich Rodzin, będącą - zdaniem
izraelskiego resortu - "nośnikiem ideologii antysemickiej".

Prezydent Lech Kaczyński zapewnił wówczas ambasadora Izraela w Warszawie, że
jego kraj kontynuować będzie "zwalczanie antysemickiego podejścia do Izraela"
oraz krzewić pamięć o zbrodniach holokaustu - relacjonuje informację
rozgłośni agencja AFP.



Temat: Faszyści w porcie
alfalfa napisał:

> balzer napisał:
>
> > Popatrz na niektore polskie rodziny. Narobia sobie po 7-8 dzieciakow,
> > a potem nie maja ich z czego utrzymac. Nedza, ubóstwo, głod potem kradzież
> e
> > nieletnich i izby dziecka. Patologicznych rodzin w Polsce jest aż nadmiar
> > a to wszystko z winy tzw edukacji koscielnej. Mnożcie sie, płodzcie i nie
> > patrzcie na konsekwencje.
>
> Wreszcie jakieś argumenty. Dziękuję za nie.
>
> A nie ciekawi Cię, że mowa jest o "edukacji" ale nie na wszystkie
> pytania "panie" dają odpowiedź bo "nie mogą z uwagi na polskie prawo"? Czy na
> pewno TYLKO o edukację chodzi? To może wystarczy wesprzeć jakąś fundację juz
> działającą w Polsce? Np. tą opiekującą się Samotną Matką? Coś mi tu smierdzi
> hipokryzja, dla Ciebie nie? No to masz jeszcze jeden mój argument: co z
adopcją
>
> i prawem z nią związanym? Czy wiesz jak długo czeka się na możliwośc adpocji
> takiego małego człowieka? Dlaczego "kobiety lewicy" o tym nie rozmawiają,
tego
> nie postulują a jedynie mowa jest o "edukacji" czytaj aborcji?

No przecież od poczatku wiadomo po co tu przypłyneły. W obu wymienionych celach.
W Polsce aborcja jest zabroniona, a zapotrzebowanie jest spore.
Tak naprawde statek ten daje ostatnia szanse wielu polskim kobietom na
uratowanie swojego życia, przynajmniej dopoki nie zmieni sie prawo, ale
przecież niektore nie moga czekac. Niewiem czy dotyczy to kobiet "lewicy" czy
"prawicy" (kobiety prawicy dzieci już miec nie moga z racji wieku ).
Opcja w sytuacji awaryjnej nie ma znaczenia, a dotyczy to czesto nastolatek.
Byłes kiedys w "Domu Samotnej Matki" ? Nikomu nie życze by tam trafił.
Co do prawa adopcyjnego to wiesz jak u nas jest - czeka sie pare lat, a takie
niechciane dziecko konczy z głebokim urazem psychicznym.

> To prowokacja, przyznaj to. A jesli tak, to wszyskie konsekwencje jakie
> spotkają organizatorów są w pełni zasłużone.

Niewiem czy to prowokacja. Może. Ale nie doszłoby do niej gdyby nasze prawo
zezwalało na aborcje. Konsekwencje powinny natomiast dotknac organizatorów
bojowek ktore zaatakowały holenderski statek.

> Abstrachuję od tego, że cały ten syf spowodowany jest próbę lewicy odwrócenia
> uwagi od ważnych problemów Polski.

Mam nadzieje że w przyszłych wyborach SLD już nie wygra, bo jak długo ludzie
moga wierzyc tym głupkom. Oby tylko ich miejsca nie zajeli LPRowcy.
Ja bym chciał PO.



Temat: Lewica górą w Boliwii
cavafis47 napisał:

> W przypadku Boliwii nie chodzi o dobrobyt ale o mniejsza biede - podstawowa
> opieke lekarska, dostep do edukacji, nowe miejsca pracy itd. Socjalizm,
> oczywiscie, nie zapewni im dobrobytu - ale w tym przypadku jakakolwiek zmiana
> tzn. odsuniecie od koryta rzadzacych bedzie pozytywna... Nie zapominajmy ze w
> Ameryce Poludniowej nadal sa prawdziwi idealisci ktorzy wierza ze socjalizm
> jest sensownym rozwiazaniem

rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_981106/swiat/swiat_a_3.html
HISZPANIA

"Skarga przeciwko Castro

Kubańscy uchodźcy złożyli w sądzie w Madrycie skargę przeciwko Fidelowi Castro.
Oskarżenia wysunięte przeciwko przywódcy Kuby są identyczne z tymi, które
hiszpański sędzia Baltasar Garzon przedstawił Augusto
Pinochetowi: "ludobójstwo, terroryzm i tortury" - podała wczoraj AFP.

Skargę złożyła Fundacja na Rzecz Praw Człowieka na Kubie (FDHC). Oskarżenia
dotyczą 51 przypadków zabójstw i około 200 przypadków tortur - powiedział
adwokat Guillermo Alonso Olarra, zaangażowany przez FDHC. Wśród torturowanych
osób są Hiszpanie i inni Europejczycy oraz Amerykanie.

Fundacja twierdzi, że Castro jest odpowiedzialny za "18 tysięcy zabójstw", do
których zalicza ona m.in. wykonane za jego rządów wyroki śmierci, oraz
zatopienie przez kubańskie siły bezpieczeństwa (w lipcu 1994 roku)
holownika "13 Marzo" z uciekinierami na pokładzie. Zginęły wówczas 42 osoby.
Władze kubańskie twierdzą, że był to wypadek.

Skarga dotyczy także brata Fidela Castro, Raula, obecnego ministra turystyki
Osmaniego Cienfuegos i ambasadora Kuby w Szwajcarii Carlosa Amata. Fundacja
żąda rozesłania międzynarodowych listów gończych za tymi czterema osobami.

- Hiszpania udostępniła swój wymiar sprawiedliwości ofiarom dyktatur w
Argentynie i Chile. Teraz my, Kubańczycy, pukamy do tych drzwi - powiedziała
wiceprzewodnicząca FDHC, Clara Maria del Valle, podczas konferencji prasowej w
Madrycie."




Temat: Z Bulgarii do Urzedu Miasta w Bydgoszczy
Z Bulgarii do Urzedu Miasta w Bydgoszczy
dzisiejsza "pomorska donosi" :

"Tajemniczy Kazimierz

Od dziś pracę w Urzędzie Miasta rozpoczyna Barbara Kubiak. Natomiast w
Ośrodku Sportu i Rekreacji dyrektorski fotel przejmuje Kazimierz Majchrzak.

Od 1 stycznia stanowisko zastępcy dyrektora Wydziału Edukacji i Sportu pełni
Barbara Kubiak , która zajmować się będzie sprawami sportu. Jest absolwentką
Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Bydgoszczy.W swoim dorobku posiada certyfikaty
wykładowcy nadane przez Urząd Kultury Fizycznej i Turystyki, Fundację Rozwoju
Turystyki raz Centrum Edukacji Kadr Turystycznych afiliowane przy Światowej
Organizacji. Od 1983 roku pracowała w Towarzystwie Turystyczno Krajoznawczym
w Bydgoszczy. Od 1995 roku pełniła funkcję prezesa Regionalnego Oddziału
PTTK "Szlak Brdy".

Odwołany z urzędu

Ostatniego grudnia ub.r. skończyła się okresowa (roczna) umowa o pracę
zawarta z Mirosławem Ziołkiem, dotychczasowym dyrektorem Ośrodka Sportu i
Rekreacji. Ponoć eks-szef zabiegał 4 razy o rozmowy z prezydentem lub jego
zastępcami. Niestety, każde z zaplanowanych wcześniej spotkań zostało
odwołane. Ostatecznym terminem jaki mu wyznaczono był... "początek stycznia".

Tuż przed Wigilią Bożego Narodzenia pojawił się ktoś nowy.

Od św. Konstantyna

I od wczoraj funkcję dyrektora pełni Kazimierz Majchrzak . Bydgoszczanin,
który - jak podała Beata Kokoszczyńska, rzecznik prezydenta Bydgoszczy -
kierował ostatnio Rządowym Ośrodkiem Wypoczynkowym w Bułgarii (w miejscowości
Święty Konstantyn). - To jest bardzo rzutki człowiek, ma wiele pomysłów, jest
dobrym fachowcem i menedżerem - mówiła pani rzecznik.

Ratusz, oficjalnie nie podał żadnych, prócz ostatniego, szczegółów przebiegu
kariery zawodowej nowego szefa

OSiR-u. Kazimierz Majchrzak spotkał się z podległymi sobie pracownikami 2
razy; w Wigilię i w ostatnim dniu 2002 roku. Podczas wizyt prosił każdego
rozmówcę o przedstawienie się. Sam o sobie nie powiedział nic. "

radca




Temat: Szkoła nie jest po to by uczyć
Gość portalu: Zielicz napisał(a):

> Fundacja Fulbrighta wysłała mnie w roku 1997, a więc nie "za komuny".
Pisałem wątek podający w wątpliwaść pozytywnych róznic między edukacją dziś a
w czasach komuny . Gdzieś się zapodział .
>I to oni
> wybierają! Każdy wzorzec ma swój zakres efektywnej stosowalności!!!.Mnie
> interesowały wady i zalety systemu
Od Ciebie słyszę tylko o wadach amerykańskeij edukacji i zaletach polskiej .
Jedyną wadą polskiej , którą dostrzegasz , to mniej funduszy .
>oraz warunki jego funkcjonowania.Informacja
> o dziesięciokrotnie większych nakładach na ucznia powinna dać do myslenia -
> różnica między Tico i mercedesem jest ogromna, ale też za pieniądze na Tico
nie
>
> sposób mieć mercedesa, co najwyżej atrapę.Nie wiem czego Cię uczyli w
Stanach,
> ale myśleć krytycznie i bez emocji oraz analizować cudzą argumentację chyba
nie
matematyki , a Ciebie czego nauczyli ? Może to Ty ich uczyłeś o różniacach
między mercedesem i Tico ?
> !
> Skądinąd trzech amerykaśkich nauczycieli ze szkół średnich i koledżów (jeden
> historyk i dwóch fizyków) powidziało mi, zupełnie niezależnie od siebie, że
> amerykański uczeń nie lubi mysleć i protestuje gdy próbować go do tego
skłonić!
> A 17-letnia córka jednego z nich, obejrzawszy lekcję matematyki (akurat po
> angielsku) w polskiej szkole powiedziała, że nareszcie wie dlaczego oni są
tacy
>
> słabi z matematyki a my tacy dobrzy. U nich uczy się algorytmów, a u nas
> uzasadnia te algorytmy. Nie wszystko w amerykańskiej oswiacie jest dobre i
nie
> wszystko u nas złe.Nie wszystko też stamtąd da się przenieść do nas!!!
Co za bzdury , ja Ci mogę podać kontrprzykłady . Jedne i drugie niczemu nie
świadczą . Syn mojego kolegi .... itd. .
Ponadto mierni nauczyciele bywają i tu i tam i Ci zawsze szukają winy w uczniu
twierdząc "że nie chce im się myśleć" . Mi chodzi o system , a nie o to co
mierni nauczyciele myślą o swoich uczniach .




Temat: Interpretacja sondażu raz jeszcze:)
Do NU! Przedsiębiorstwo Holocaust.
Pod pojęciem „Przedsiębiorstwo Holocaust” rozumiem grupę organizacji mieniących
się reprezentantami ofiar holocaustu i odnoszące z tego powodu nieuzasadnione
korzyści materialne kosztem ofiar lub szantażowanych państw/firm.

Czy nadal uważasz, że takich organizacji nie ma?

Pytania pomocnicze (odpowiedzi na końcu posta):

1. Jaki procent niemieckich odszkodowań za pracę niewolniczą trafił w ręce
ofiar? I co się stało z resztą pieniędzy?

2. Kto powiedział, że pieniądze z odszkodowań nie powinny być marnotrawione na
wypłaty dla ofiar; należy je przekazać na „oświatę o holocauście”

3. Czy autor poniższych zdań mija się z prawdą?

„Pod koniec sierpnia 2000r Światowy Kongres Żydów ogłosił, że udało mu się
zgromadzić 9mld dol. Przeznaczonych na odszkodowania za holocaust. Wyłudzono je
w imieniu „znajdujących się w potrzebie ofiar holocaustu”, ale Światowy Kongres
Żydów utrzymuje teraz, że te pieniądze należą do „całego narodu żydowskiego”
(...) Tak też Światowy Kongres Żydów jest samozwańczym przedstawicielem „całego
narodu żydowskiego”. Niedawno (...) celebrowano (...) utworzenie „Fundacji
Narodu Żydowskiego” (...), która zajmować się ma wspieraniem organizacji
żydowskich i „edukacji o holocauście”. Środki fundacji pochodzić mają z
pieniędzy pozostałych z niewypłaconych odszkodowań za holocaust i ich wartość
sięgać ma „prawdopodobnie miliardów dolarów” (Steinberg). Jakim cudem ŚKŻ wie
już, że zostaną „prawdopodobnie miliardy dolarów”, gdy nikt jeszcze nie
wypłacił żadnych odszkodowań ofiarom holocaustu?”

4. Kto powiedział:

„Ustaliliśmy z rządem Izraela, że nieposiadające spadkobierców mienie powinno
przypaść Światowej Organizacji ds. Restytucji Żydowskiego Mienia”
Edgar Bronfman (prezes Światowego Kongersu Żydów)

(Jakim prawem?)

Odpowiedzi:

1. 15%. Reszt trafiła do kiesy PH.
2. Nahum Goldman - założyciel Światowego Kongresu Żydów i pierwszy
przewodniczący Konferencji Roszczeniowej
3. Nie wiadomo Ja mu wierzę, a Ty?
4. Edgar Bronfman (prezes Światowego Kongersu Żydów)

Pozdrawiam

Sam



Temat: Kto kuratorem?
Teatrolog, historyk idei, publicysta. Instytut Edukacji Narodowej, Wyższa Szkoła
Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi. Łodzianin. ur. Łódź, 16.01.1956. M.:
Małgorzata z d. Feja, dr. D.: Jacek Władysław (1986). R.: Władysław i Urszula z
d. Machalska. ZP.: dziadek Władysław Bartyzel, oficer Armii Błękitnej Hallera,
następnie Wojska Polskiego. W.: 1974 matura w IX LO w Łodzi,1978 dyplom mgr
filologii polskiej na UŁ, 1986 dr nauk humanistycznych na UW. K.: 1981-82
asystent, stażysta na UŁ, w Katedrze Teorii Literatury, Teatru i Filmu, 1983-86
asystent naukowo-badawczy, od 1988 adiunkt, 1988-92 wykładowca w Instytucie
Teologicznym w Łodzi, od 1988 wykładowca Instytutu Edukacji Narodowej, od 2001
wykładowca w Wyższej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej; praca redakcyjna:
1977-81 redaktor "Bratniak", 1983-89 "Polityka Polska", 1987-89 "Prześwit",
1994-96 "Tradycja", od 1991 "Pro Fide Rege et Lege", aktualnie stały
współpracownik "Arcana", "Christianitas", "Nowe Państwo". DZ.:
ideowo-polityczna: od 1975 uczestnik opozycji niepodległościowej i
antykomunistycznej, współpracownik KOR, 1979 współzałożyciel "Bratniaka",
rzecznik Ruchu Młodej Polski i współredaktor jego "Deklaracji Ideowej", 13
grudnia 1981 do 30 listopada 1982 internowany, 1988 współzałożyciel Klubu
Inteligencji Katolickiej w Łodzi (1988-95 wiceprezes), od grudnia 1988 członek
Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie, od kwietnia 1989 współzałożyciel i
prezes Klubu Konserwatywnego w Łodzi, 1989-94 członek, współzałożyciel ZChN
(1993-94 członek Rady Naczelnej), od 1990 członek honorowy, od 1997 przew.
Straży Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego, 1994-96 współzałożyciel i przew.
Rady Naczelnej Tradycjonalistyczno-Konserwatywnego Stowarzyszenia "Prawica
Narodowa". P.: 8 książek, w tym jedna w II obiegu: "Kryzys czy przesilenie?
Mesjanizm jako próba przezwyciężenia świadomości katastroficznej" (Łódź 1979),
"Konserwatyzm bez kompromisu. Studium z dziejów zachowawczej myśli politycznej w
Polsce w XX wieku" (Toruń 2001), "Umierać, ale powoli" (Kraków 2002),
"Demokracja. Polskie Wydanie Encyklopedyczne" (Radom 2002), 4 zrealizowane
scenariusze i 1 cykl "Symbole polityczne", napisany cykl "Symbole i mity
polityczne". Odznaczony: Zasłużony Działacz Kultury, Nagroda Polskiej Fundacji
Kulturalnej w Londynie "Za wkład w rozwój kultury niezależnej", Nagroda Naukowa
Rektora UŁ, nominacja do tytułu "Man of the Year 2002", Rady Międzynarodowego
Instytutu Badawczego "Za ogólny dorobek i zasługi dla społeczeństwa". Katolickie
Stow. Dziennikarzy. Hobby: wędrówki po Tatrach, zwiedzanie krajów europejskich i
basenu Morza Śródziemnego.

Spóźnione życzenia z okazji okrągłych urodzin!



Temat: Żydowie Polscy
Żydowie Polscy
Sława!
Historia Żydów polskich dla szkół
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050208/publicystyka/publicystyka_a_8.html

Przy okazji 60. rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz-Birkenau zainaugurowany
został europejski program edukacyjny dla nauczycieli o tym, jak uczyć o
Holokauście. W Polsce natomiast ukazała się książka - podręcznik dla
szkół: "Pamięć. Historia Żydów polskich przed, w czasie i po Zagładzie",
wydana przez Fundację Shalom przy wsparciu finansowym m.in. Ministerstwa
Edukacji i Sportu.

Fundacja zamierza przekazać po jednym egzemplarzu książki najpierw liceom -
ogólnym i sprofilowanym, a następnie gimnazjom. Potem, być może, będzie tych
egzemplarzy więcej. Autorzy udowodnili, że na dwustu stronach można w sposób
przystępny i faktograficzny zarazem opisać historię, kulturę i tradycję Żydów
polskich od Piastów po dzień dzisiejszy. I co równie ważne - nie pominąć przy
tym kwestii drażliwych i trudnych dla obu stron - np. różnych postaw Polaków
w okresie Holokaustu Żydów, nie wyłączając sąsiedzkich mordów, a z drugiej
strony współudziału części Żydów w sowieckim aparacie władzy podczas wojny i
komunistycznym w powojennej Polsce. Profesor Jerzy Tomaszewski w recenzji
książki napisał: "...nie ma tu czarno-białego obrazu oraz jednostronnych
uogólnień sprzyjających powstawaniu krzywdzących stereotypów. (...) Autorzy
potrafili omawiać zagadnienia wywołujące namiętne polemiki tak, by
przedstawić wyniki współczesnych badań, nie urażając wrażliwości chyba
większości czytelników". Warto podkreślić: większości, bo na pewno znajdą się
nie w pełni usatysfakcjonowani czytelnicy po obu stronach - żydowskiej i
polskiej. Ale bez wątpienia ta pozycja jest dobrym kompendium wiedzy, bez
której - szczególnie młodym ludziom - trudno przeciwstawić się zgubnym
wzajemnym uprzedzeniom oraz mitom.

E.CZ.
"Pamięć. Historia Żydów Polskich przed, w czasie i po Zagładzie" pod red.
prof. Feliksa Tycha, Warszawa 2004




Temat: Warsztaty szkolne szansą na sukces?
Nie, warsztaty nie są szansą na sukces, chyba że co innego za ten sukces uważamy.
Różne zadania są stawiane przed systemem edukacji. Niegdysiejszym celem było
zlikwidowanie analfabetyzmu, jeszcze wcześniej chodziło po prostu o przekazanie
określonej wiedzy tym, któ¶zy za naukę zapłacili. Im więcej zadań, oczekiwań,
celół - tym łatwiej o porażkę, bo jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim
dogodził.
Szansą na sukces jest uporządkowanie statusu szkoły, określenie zakresu władzy i
jasne określenie oczekiwań. Najpiew trzeba uzyskać odpowiedzi na pytania: kto
jest właścicielem szkoły;
- kto ją założył;
- kto nią zarządza;
- kto ją finansuje;
- kto wyznacza cele/zadania;
- kto jest klientem szkoły (>>jakość to to, co zadowala, a nawet zachwyca
klienta<<, a więc zdanie żadnej fundacji nie ma tu znaczenia, bo liczy się klient);
- kto sprawuje nadzór nad dyrekcją i jakie ma kompetencje.
Wszystkie statuty, regulaminy, deklaracje i oświadczenia mają na celu ukrycie,
kto naprawdę rządzi w szkolnictwie i jakie cele wyznacza (bynajmniej nie
związane z edukacją i wychowaniem). Nie będę pisać więcej, bo zabrzmi to jak
paranoja, niech każdy sobie sam odkrywa stan faktyczny.
Nasza szkoła przypomina okrutnego zbója Madeja, który dopasowywał podróżnych
do swego łoża: zbyt wysokich skracał, a zbyt niskich naciągał. Tak samo, jak
uczniowie mało zdolni cierpią w szkole również uczniowie szczególnie zdolni.
Szansą na sukces jest dopiero akcja "Laptop Dla Każdego Dziecka", bo cyfrowe
wspomaganie nauczania pozwoli wreszcie zindywidualizować tok nauki do tego
stopnia, że każdy uczeń będzie mógł robić to po swojemu.



Temat: PRAWO O SZKOLNICTWIE WYŻSZYM - stanowisko
Wspólna Przestrzeń Szkolnictwa Wyższego
Jak zmienić prawo w krajach europejskich, by w 2010 r. mogła powstać wspólna
Przestrzeń Szkolnictwa Wyższego, a studenci w ramach studiów bez przeszkód
wędrowali między różnymi uczelniami - zastanawiają się rektorzy i ministrowie
edukacji z kilkunastu krajów na konferencji w Warszawie.

Podpisana pięć lat temu przez 29 europejskich ministrów edukacji deklaracja
bolońska zakłada utworzenie wspólnej przestrzeni. - Chodzi o wypracowanie
rozwiązań, które z jednej strony uczyniłyby porównywalnym system szkolnictwa
wyższego w Europie, a z drugiej - pozwoliły na zachowanie autonomii uczelni i
nie likwidowały różnorodności systemu szkolnego w poszczególnych krajach - mówił
prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich i dyrektor Instytutu
Społeczeństwa Wiedzy.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2378976.html
Warto też, żeby rektorzy i ministrowie zastanowili się nad
taką zmianą prawa w Polsce, aby pracownicy naukowi bez przeszkód mogli być
zatrudniani na różnych uczelniach w Polsce, stosownie do kwalifikacji. Żeby
profesor Harvardu bez habilitacji mógł być także profesorem w Polsce. By
doktor w Polsce miał realną, a nie tylko teoretyczną możliwość samodzielnego
prowadzenia badań naukowych. Żeby zatrudnienie na polskich uczelniach
następowało w drodze autentycznego konkursu, na który zgłoszą się dziesiątki
aplikantów, a nie tylko ten jeden oficjalnie nominowany przez dyrektora
instytutu. Żeby polscy naukowcy mieli na uczelniach te same prawa, co
cudzoziemcy. Wtedy dopiero będzie można mówić o wspólnej przestrzeni
szkolnictwa wyższego.



Temat: LIST OTWARTY W SPRAWIE PATOLOGII W NAUCE !!!
UG jakoś nie ma ostatnio szczęścia . Starsze uczelnie ( np. UJ, AGH) lepiej
się zabezpieczają przed takimi wpadkami. Opracowały kodeksy etyczne i tych
ktorzy by takie przekręty ujawniali od razu z odpowiedniego paragrafu bez
problemu mogą zalatwić za naruszanie etyki akademickiej. Nawet jeśli sa
przekrety to winien jest ten kto je ujawnia a nie ten kto popelnia. Wyjatki
potwierdzają jedynie regułę. Taką wykladnię stosowano tam juz od dawna,ale
obecnie to ma umocowanie kodeksowe ! Obecnie mozna wszystko, a przynajmniej
wiele schowac pod grube dywany na ktore te zamożne uczelnie maja sporo środkow
( jak ich zabraknie to Belka dołozy).

Kryteria genetyczno-towarzyskie jak widać mają decydujące znaczenie w
obsadzaniu miejsc na uczelniach i nie tylko na uczelniach. W genetyce jesteśmy
silni a i towarzyszy nam nie brakuje.
Niestety projekty ustaw nie przewidują degradowania prof do stopnia asystenta
czy studenta nawet jeśli popełnia nieuczciwości i jest analfabetą realnym.
Czemu nie daje się szans tym prof aby wyszli na ludzi ? Czy nie jest to
dyskryminajca ? W wojsku jeszcze jakieś zasady obowiązuja (general może znowu
zaczynac od szeregowca) .
Fundacja Batorego podaje , ze w nauce i edukacji korupcja niewielka ok. 5 %
www.batory.org.pl/doc/opinia_korup.pdf
ale chodzi tu chyba tylko o korupcje prymitywna. Kiedyś chcialem ta funadację
zainteresowac korupcją wpisaną w prawo ale bez skutku. W I poł. lat 90-tych
np. konkursy grantowe KBN często wygrywali członkowie jury lub ich pociechy
czy połowice, jak robilem statystykę to było grubo ponad 5 %. Eksperci Fundacji
Batotrego rzecz jasna Profesorowie z I ligi - twierdzili ,ze to nie jest
korupcja tylko stosunki przyjacielskie. Rzecz jasna jak ktos jest przyjacielem
samego siebie lub swoiej zony czy dzieci to tylko zasluguje na pochwałę -
budżety rodzinne trzeba zapewnić.
Potem startujący w konkursie członkowie jury musielli wychodzić za drzwi jak
się odbywało głosowanie w ich sprawie. Mimo to po powrocie na salę okazywalo
się, ze wygrywali - jako najlepsi z najlepszych, a frustraci i nieudacznicy
mogli się tylko skręcać z zawiści. Może coś się zmieniło ale chyba nie do
konca.
Zdegustowany




Temat: Skąd nasi księża mają na takie samochody
Najlepiej jest mierzyć wszystkich jedną miarą.
Nie chodzisz do Kościoła św. Józefa no to nie- Twoja sprawa. Ale
skoro tu nie chodzisz nie oceniaj tego, czego nie widzisz. Może
zacznij wkładać palce tam gdzie ,,chodzisz do Kościoła?” Może
zainteresuj się sprawą tamtej parafii a tu po prostu daj sobie
spokój bo naprawdę chyba nie wiesz do czego służy forum a powiem Ci
że na pewno nie do tego abyś mógł się ,,bawić w dziennikarza” i
dociekać tego co się dzieje :) awansu w ten sposób nie dostaniesz :)
a robisz z siebie błazna :) Każdy wiedzie życie takie jakie chce,
takie jakie uważa za słuszne a Panu, Panie ,,AST” zazdrość nie daje
spokoju :) ehh….. cóż to za okropna cecha charakteru :) może warto
wziąć w takim razie los w swoje ręce i poszukać pracy? Zająć się
edukacja? I postarać się być ,,zwykłym śmiertelnikiem” którego
będzie stać na nowy samochód i wycieczki zagraniczne (w odniesieniu
do Twojej wcześniejszej wypowiedzi).

a dlaczego pisałem o Owsiaku? A to, dlatego że to Twój idol po, za
którym nie widzisz świata :) także polecam Ci zabawić się u niego w
fundacji w dziennikarza :) Bo może jednak coś ukrywa? Może przyszedł
na to czas? A sprawy Kościoła zostaw osobą, które są odpowiedzialne,
jeśli myślisz, że dochodzi do jakiś przekrętów i stąd Księża mają
takie rzeczy to pamiętaj, że w każdej diecezji jest Biskup oraz
wielu Księży, którzy sprawują piecze nad tym, aby wszystko było
zgodne z prawda, z prawem i z tym, czego uczono studentów w
seminarium :)

A teraz taka mała rada od ,,wujka” nie tylko do AST ale do
wszystkich!
Jeśli będziesz chciał kiedyś jeszcze wnikać w jakieś sprawy rób to
prywatnie a nie na forum :)a tak po za tym każdy ma swoje zdanie- to
jest normalne ( i można je zachować tylko dla siebie) i pamiętajcie
ktoś się za bardzo wychyla to się go nie lubi! :) :) :)

tyle z mojej strony

pozdrawiam serdecznie :)




Temat: Antydewiacyjne plakaty Stowarzyszenia Piotra Sk...
Stowarzyszenia wyłudza forse od biednych ludzi
To nie pierwsza akcja SKCh. Stowarzyszenie, które tworzy kilkunastu młodych
prawicowych "jastrzębi", w tym byli dziennikarze "Naszego Dziennika" Sławomir
Skiba i Piotr Doerre (dziś krakowski radny LPR) zasłynęło w Krakowie m.in.
agresywnymi protestami przeciwko zeszłorocznemu Marszowi Tolerancji, czy akcją
nawołującą kierowników urzędów stanu cywilnego do oporu wobec projektu ustawy o
legalizowanych związkach partnerskich. Wtedy Poczta Polska, poprzez którą do
skrzynek krakowian trafiają kartki, odmówiła rozprowadzania podobnych druków
SKCh nawołujących do sprzeciwu wobec związków homoseksualnych.Tymczasem SKCh
zarzuca wiernych w całej Polsce prośbami o datki, w których roi się od
twierdzeń, że trwa "wielka walka dobra ze złem", a "szatan pracuje nad
zawładnięciem duszami naszych dzieci". Do listów dołącza np. wizerunki Matki
Boskiej Fatimskiej. Skalę pieniędzy, jakimi obraca SKCh i jej przybudówki może
pokazywać fragment jednego z listów prezesa Olejniczaka, który pisze, że
stowarzyszenie na realizację swoich planów tylko w 2003 roku potrzebuje 6,7 mln
zł! "To będzie wymagało wielkiego wysiłku z naszej strony, modlitwy i hojnego
wsparcia finansowego" - nie krył prezes SKCh. Wysiłek się chyba opłaca, bo w
zeszłym roku krakowski radny LPR Piotr Doerre, zatrudniony w fundacji Instytut
Edukacji Społecznej i Religijnej im. ks. Piotra Skargi - finansowym ramieniu
stowarzyszenia, do której spływają datki - zarobił ponad 39 tys. zł. Dwa lata
temu za pieniądze uzyskane od wiernych SKCh wykupiło całostronicowe ogłoszenie
w "Rzeczpospolitej", protestujące przeciwko wejściu Polski do UE. Reklama
kosztowała kilkadziesiąt tysięcy złotych. Akcję ostro skrytykował ordynariusz
lubelski abp. Józef Życiński. SKCh stać również na wynajęcie stumetrowego
lokalu w centrum miasta oraz na jedną z najdroższych kancelarii prawniczych w
Krakowie. Po co stowarzyszeniu prawnicy? Kancelaria w imieniu Stowarzyszenia
zagroziła sprawą sądową pracownikom Dominikańskiemu Centrum Informacji o
Sektach i Nowych Ruchach Religijnych w Krakowie, po tym, jak centrum
stwierdziło, że SKCh w listach do wiernych stosuje metody psychomanipulacyjne.




Temat: List do walczącego o wolność i demokrację Narod...
List do walczącego o wolność i demokrację Narod...
Szlachetna sprawa?
Wiemy co sie stalo z Rosja po wejsciu kapitalizmu...
korupcja, kradziez itp.

Nie kazda kultura jest Finlandia i w szczegolnosci
kultura latynowska.

Dzis dowiadujemy sie ze najlepsze systemy edukacji
na swiecie sa
w Chinach, Korei Pld. i...Kubie
Kuba ma jedna z najlepszych medycyn na swiecie.

Czy tu chodzi o to ze wszystkie kraje maja placic podatki
Ameryce? Dlaczego nie moze byc jeden kraj
nie-o-haraczony?

Oczywiscie jako ludzie ktorzy znamy PZPR wyobrazamy sobie
Kube jak PRL,....ale kto nie mieszkal w Hondurasie,
Panamie czy Wenezueli nie moze tak myslec.
Alternatywa nie jest Francja lecz tortury
sponsorowane przez CIA.

www.thirdworldtraveler.com/Chomsky/WhatUncleSamWants.html
Rezim Kubanski to rezim kubanski a nie rosyjski jak
w Polsce. Ma on wiele zalet podziwianych w calej ameryce
lacinskiej bo nie jest
amerykanski. Po co redukowac
ta kulture do nastepnego
zasmieconego przedmiescia Miami?

Oczywiscie kazdy krok sterowany przez bialych z polnocy
ma na celu wywalenie Kuby z rownowagi i sami wiemy
jak to sie konczy.

Ubolewam ze Michnik podpisal sie razem z kims
z fundacji kubansko amerykanskiej,...to jest
poziom Kongresu Poloni Amerykanskiej....ktora
popiera Rydzyka na prezydenta Litwy,...

Kube mozna rozwalic latwiej niz ZSRR,... tylko
po co? Po co nam nastepne przedmiescie Miami?
Nie lepiej miec jedyna plaze na swiecie gdzie nie ma
turystow amerykanskich?

Nie lepiej miec jedyny niezalazny kraj na swiecie?
Czy to kole w oczy? Oczywiscie taki kraj musi
sie bronic, musi zabijac, co oferuje zachod
w zamian? uklad z Hondurasu? Puerto Rico?
Moldawi?

ViVa la Cuba!



Temat: Pułapki na organizacje pozarządowe
Pułapki na organizacje pozarządowe
Z art. Ewy Siedleckiej Gazeta. 1.10.03

".....
Drogę do niszczenia organizacji kontrolujących władzę otworzyło uchwalenie
ustawy o organizacjach pożytku publicznego. Ustawa rozdzieliła dwa pojęcia:
działalność społecznie pożyteczną i organizacje pożytku publicznego. Dziś
wszystkie organizacje pozarządowe korzystają z prawa do niepłacenia podatku
od pieniędzy, które wydadzą na cele statutowe związane m.in. z nauką,
edukacją, kulturą, ochroną środowiska. To prawo rząd chce im odebrać.
Zachowałyby je tylko te organizacje, które uzyskają uprzywilejowany status
pożytku publicznego. Jeśli Sejm ten pomysł zaakceptuje, będzie to oznaczać
śmierć dla tych organizacji, które takiego statusu nie otrzymają.

Rząd chce, żeby z każdej darowanej im złotówki oddały państwu 19 proc. Trzeba
tu dodać, że mowa o pieniądzach, które nie pochodzą z funduszy publicznych.
Są to głównie dotacje zagraniczne, tzw. granty (pieniądze na określony
program) z UE, Banku Światowego i innych podobnych instytucji
międzynarodowych, a także z zachodnich - głównie amerykańskich - fundacji. A
ci sponsorzy dają pieniądze, pod warunkiem że żadna ich część nie trafi do
fiskusa. Mniej restrykcyjne są firmy prywatne (głównie polskie filie firm
zagranicznych), ale ich udział wśród darczyńców sięga zaledwie ok. 10 proc.,
podobnie jak udział datków od prywatnych osób.
.......
Dzięki niejasnym przepisom ustawy o organizacjach pożytku publicznego rząd
zwiększa swoją władzę nad organizacjami pozarządowymi. Dzieli (przywileje),
więc rządzi - zgodnie ze starą rzymską zasadą.
.......
Władza ustami ministra pracy Jerzego Hausnera obiecywała, że ustawa o
organizacjach pożytku publicznego nie odbierze żadnej organizacji
dotychczasowych przywilejów. Nie dotrzymała obietnicy.

Sądzę, że rządowa propozycja, która wykończy organizacje kontrolujące władzę,
motywowana jest jedynie chęcią łatania budżetu państwa. Jednak niezależnie od
tego godzi ona w podstawy społeczeństwa obywatelskiego, które samoorganizuje
się m.in. właśnie po to, żeby kontrolować władzę.

A jeśli już władza chce - w imię budżetu - wykańczać społeczeństwo
obywatelskie, to nie powinna się zdziwić, gdy w następnych wyborach weźmie
udział 30 proc. Polaków, a wygra je partia, która biernych, zniechęconych
obywateli będzie umiała dobrze wziąć za... twarz."



Temat: Wołyń
Ja z kolei proponuję ten tekst:
www1.gazeta.pl/kraj/1,34314,1566195.html
Rozumiem szlachetne pobudki jakim dali wyraz wyzej zoe i genuiune44, ale
(abstrahując od formy postow) takze argumentacja otiego nie zasluguje moim
zdaniem na odrzucenie.
Na dluzsza mete zgubne jest myslenie o historii w stylu: wyciagnijmy reke,
zapomnijmy o swoich pretensjach, tamci to docenia, i przemilczawszy nasze żale
będziemy mogli z sąsiadami łatwiej budować nowy ład.

Porozumienie na przyszłość będzi trwałe tylko wtedy, gdy sobie jasno (i to
robota historyka) do końca powiemy JAK było.
Jeden z najbardziej zdumiewajacych dla mnie mitów jakie urosły w siłę wobec
przystąpienia do Unii, to ten, że trzeba sobie napisac nową, wspólną historię.
Taką, która pogodzi w opisie historii racje i doswiadczenia wszystkich stron,
kiedys skonfliktowanych. Taką historię, która będzie się odwoływała nie do
spojrzenia patriotycznego (patria = ojczyzna), ale ogólnohumanistycznego.

To miła utopia, ale skazana na runięcie. Tym bolesniejsze, im bardziej będzie
się wypierać dawnego spojrzenia (naturalnego w gruncie rzeczy).

Cytat ze wskazanego artykulu:

(...)
Jako realny, dotykalny byt istnieje wyłącznie pamięć narodowa. Każdy naród
opłakuje własne ofiary, czci swoich bohaterów. I tak będzie w dającej się objąć
naszym rozumieniem przyszłości. I nie musi to bynajmniej prowadzić do
nacjonalizmu i resentymentów. Poprzez swoje narodowe ofiary czcimy przecież
albo bezbronnych pomordowanych ludzi, albo odważnych bojowników, którzy oddali
życie w imię wolności i honoru, uniwersalnych przecież wartości.

Europejska tożsamość jest dopiero w powijakach, jest przede wszystkim
postulatem i jednym z celów dla systemów edukacyjnych państw Unii,
stowarzyszeń, twórców, fundacji, itd. Jeżeli powstanie, to tylko jako
uzupełnienie narodowych tożsamości. Dopóki będą istniały narody i państwa
narodowe, patriotyzm i partykularna, "zaściankowa" pamięć będą nieodzowne dla
poczucia wspólnoty, bez której nie może funkcjonować żadna zbiorowość. Nawet w
przypadku pamięci Holocaustu, najbardziej zuniwersalizowanej czy
zglobalizowanej, zamordowanych czczą przede wszystkim ich potomkowie, czy z
Izraela, czy diaspory żydowskiej. Nie odmawiajmy więc Polakom prawa do
uczczenia swoich pomordowanych. I to zarówno w najbardziej dosłownym znaczeniu -
uporządkowania mogił i swobodnego do nich dostępu, jak i w sensie pisania i
mówienia o tych wydarzeniach, poszukiwania pełnej prawdy o nich, nawet jeżeli
może się ona wydawać drastyczna i wywoływać początkowo sprzeciw po ukraińskiej
stronie.
(...)




Temat: wroclawska inicjatywa rowerowa
wroclawska inicjatywa rowerowa
rowery.eko.org.pl/?site=news&id=86
Z radością informujemy, że 19 czerwca b.r. została w naszym mieście
zarejestrowana nowa organizacja pro-rowerowa - Stowarzyszenie Wrocławska
Inicjatywa Rowerowa. WIR zawiązał się na początku tego roku, a po przejściu
formalności został zarejestrowany w Krajowym Rejestrze Sądowym pod numerem
0000259096.

Stowarzyszenie skupia grono osób zarówno "nowych" jak i "ze stażem", a także z
różnych pokoleń (od młodych rocznikiem do młodych duchem:-), których łączy
"rowerowa idea". WIR-owcy mający za sobą doświadczenie w działaniu na rzecz
ruchu rowerowego to głównie ludzie uprzednio działający jako osoby
niezrzeszone w Koalicji Rowerowy Wrocław, kreujące tamże główne strumienie
aktywności, a także osoby będące prekursorami działań pro-rowerowych w latach
90-tych we Wrocławiu.

Główne cele WIR-u to:
- wspieranie rozwoju i promowanie ruchu rowerowego w miastach;
- podnoszenie świadomości społecznej i edukacja w zakresie: bezpieczeństwa na
drogach, roli i znaczenia zrównoważonych środków transportu, negatywnych
skutków motoryzacji, kształtowania odpowiedzialnych i świadomych zachowań
transportowych, poszanowania dla środowiska naturalnego, aktywnych form
wypoczynku;
- wspieranie i rozwijanie turystyki rowerowej;
- polepszenie stanu środowiska naturalnego i miejskiego.

Stowarzyszenie ma formułę otwartą; każdy, po spełnieniu określonych warunków,
może zostać jej członkiem. Nasze spotkania mają charakter nieregularny,
jesteśmy jednak w stałym kontakcie meilowym. Nasz adres: wir at eko.org.pl
Stowarzyszenie mieści się na ul. Białoskórniczej nr 26 (tel. 343-08-49),
dzięki uprzejmości Dolnośląskiej Fundacji Ekorozwoju, która ma tu swoją
siedzibę już od 15 lat.




Temat: Dziedzictwo Zachodu
Gość portalu: Monika napisał(a):

> A niby dlaczego nie ?
> Jak na razie ci co się kobietami zajmowali przez wieki, tresowali je,
pouczali,
>
> krytykowali, wyzywali, deprecjonowali bo nie były takie same jak oni, itd
czyli
>
> mężczyzni, niewiele dla nich zrobili. Gdyby było inaczej pewnie feminizm
nigdy
> by nie powstał.
Bynajmniej. W wyniku przekształceń cywilizacyjnych pojawiła się możliwość
większej kobiecej aktywności społecznej i politycznej. Wiązało się to też z
demokratyzacją życia w ogóle. Ale to wynik pewnych procesów historycznych, a
nie rewolucji dokonanej przez podpalaczki biustonoszy.
> > A feministki ani się nie zajmują, ani nie reprezentują.
>
> To twoje poboże życzenie ?

Fakt. Feministki reprezentują i zajmują się wyłącznie sobą. Owszem, pojawiają
się organizacje pomagające kobietom znajdującym się w ciężkich sytuacjach - i
chwała im za to. Bardzo niewiele z nich jest jednak feministycznych. Tutejsze
bywalczynie przywołują w kółko te same - Efkę, zajmującą się głównie edukacją
oraz Ośkę - ta z kolei nastawiona jest przede wszystkim na informację.
Niebieska Linia, czy La Strada nie mają już z feminizmem nic wspólnego, choć
może pracują w nich feministki. Cóż, pracują też w pogotowiu, telewizji i
policji, nie uznamy ich przecież na tej podstawie, za instytucje feministyczne?

> Ale się mylisz, bo z roku na rok jest coraz więcej feministek i mają coraz
> więcej zwolenników, dostają fudusze od organizacji międzynarodowaych, tak jak
> na przykład Ośka, od fundacji Forda czy Batorego. Mają coraz więcej
sympatyków
> i dziś nikomu nie wypada ich ignorować. Na uniwersytetach powstają gender
> studies, własnie z ich inspiracji feminstek. Konserwy dostają nerwicy i
próbuja
>
> je opluwać, osmieszać, nadal tresować, bo babom trzeba utrzać nosa, żeby
> wiedziały gdzie ich miejsce.
Fakk, powstają "gender studies". To przykład typowego feministycznego zadęcia.
Z czegoś, co wystarczyłoby może na kurs na np. socjologii czy antropologii
kultury, robią osobną dziedzinę nauki. Ale niech tam, magistrów nigdy dosyć. A
że dostają na to pieniądze? Cóż, feministki są sprawne w robieniu wokół siebie
szumu.
> No to czym w końcu zajmuja się feministki ???
Promocją feminizmu zazwyczaj. Kiedy niektóre dostrzegają, że istnieje coś, po
za ideologią mają szansę zająć się czymś sensownym. Na przykład pomocą tym, o
których potrafią z takim zaangażowaniem przemawiać, a które żywej feministki na
oczy nie widziały.
pozdrawiam.




Temat: Po co do Unii :)
Miasto rozsadnych ludzi
Eurosceptyczni euroentuzjaści

Kompromitacją organizatorów zakończył się cykl konferencji proeuropejskich
organizowanych przez Lubelską Fundację Rozwoju, które odbywały się na terenie
województwa lubelskiego. W piątek (24 stycznia), podczas spotkania
organizowanego w Lubartowskim Ośrodku Kultury, okazało się, że cała akcje jest
grubymi nićmi szyta. – pisze Jacek Tomasiak nasz stały czytelnik.

Tego dnia w Lubartowskim LOK odbywała się konferencja pt. "Euro – wspólna
waluta zjednoczonej europy" (część projektu "Euro, ale z orłem"). Pod gmachem
zebrała się grupa przeciwników integracji Polski z UE reprezentowana przez
lokalne Stowarzyszenie Awangarda Narodowa oraz przedstawicieli Młodzieży
Wszechpolskiej. Pikieta miała cel pokojowy i informacyjny.

Podczas kolportażu ulotek oraz rozmów uświadamiających młodych ludzi czym tak
naprawdę jest UE okazało się, że reprezentanci tzw. Kół Proeuropejskich, które
istnieją prawie w każdej szkole, są... przeciwnikami integracji Polski z UE.
Młode działaczki "promujące" integrację przyznały się, że działają w takowych
kołach tylko dlatego, że wychowawcy obiecali im w zamian wycieczkę do Francji.

Innym miłym akcentem pikiety były słowa uznania dla organizatorów wyrażone
przez "zwolenników UE" oraz policjantów, którzy zostali wezwani na miejsce po
tym, jak młodzież zamiast uczestniczyć w zebraniu, wolała zostać przed
budynkiem i wysłuchać eurosceptyków co rozwścieczyło organizatorów.

Projekt "Euro, ale z orłem", powstaje dzięki wsparciu Narodowego Banku
Polskiego w ramach Programu Edukacji Ekonomicznej. Jego celem jest budowanie
wizerunku euro jako przyszłej waluty Polski. W ramach projektu realizowano
m.in. szkolenia, seminaria i warsztaty dla nauczycieli i uczniów szkół
średnich. Program wdrażany jest w powiatach: lubartowskim, łęczyńskim,
łukowskim, radzyńskim i włodawskim.

Jacek Tomasiak – czytelnik Innych Stron Integracji



Temat: krzywdzące stereotypy dotyczące nauczycieli
Akurat mieszkam pod Warszawą, jedno dziecko chodzi do szkoły lokalnej,
wiejskiej, dwoje wożę do Warszawy do gimnazjum prywatnego, jedno jest w
lokalnym przedszkolu. Jeśliby bon oświatowy obowiązywał, odbierałbym go w
urzedzie gminy co miesiac i płaciłbym za usługi edukacyjne w każdej ze szkół.
Otóż zapewniam Cię, że nie ma niebezpieczeństwa zawyżania cen usług
edukacyjnych ponad nominał bonu, ponieważ w tej chwili koszty są ZA WYSOKIE.
Jeśli więc wartość bonu odpowiadałaby dzisiejszym nakładom państwa na jednego
ucznia - ceny by spadły poprzez racjonalizację kosztów.
Co do natrętnego rodzica - nie ma fizycznej możliwości pozbycia się kogoś
takiego przez szkołę, ponieważ w tym systemie istnieje nie kuratorium w
województwie, tylko lokalna rada szkolna wybrana w wyborach, która zarządza
szkolnictwem w gminie czy w powiecie. Zarządzanie szkolnictwem nie ma polegać
tu na funkcjach właścicielskich, lecz na oporacowaniu programu nauczania i
kontroli standardów. Jeśliby się pojawił problem zmowy szkół natychmiast rada
szkolna by zareagowała, ze względu na troskę o ponowny wybór.
W małym środowisku dwie szkoły się utrzymają, a nawe pięć, bo przecież dlaczego
nie ma być szkoły jednoklasowej? Ważne jest tylko to, zeby uczniowie takiej
szkoły spełniali wymogi testów standaryzowanych. A jak ktoś chce uczyć dziecko
w domu - niech też tak robi i odbiera na to bon osiatowy, a potem realizuje w
banku pieniądze. Tylko że jeśli dziecko nie zda testu standaryzowanego będzie
musiał te oieniądze oddać.

Szkoły są instytucjami zaufania publicznego. Jeśli są prywatne, tak jak
proponuję, to oczywiście zarządza nimi własciciel (fundacja, stowrzyszenie, pan
Iksiński), lecz z tego względu, że są takimi instytucjami muszą się poddać
wymaganiom zbiorowości określanymi przez radę szkolną. I jeśli zbiorowść uzna,
ze curriculum ma zwierać np. gotowanie a nie matematykę - to powinny to zrobić.
A jeśli rodzice w tej szkole powiedzą, że jednak chcą matematykę - to
własciciel ma prawo zażądac dodatkowej opłaty.

A co do szkolnictwa publicznego w Polsce, to jest ono tak samo publiczne jak
telewizja Kwiatkowskiego była publiczna. Państwowe i tyle.




Temat: Świętokrzyska Rada Integracji Europejskiej
Świętokrzyska Rada Integracji Europejskiej
Moim zdaniem pan wojewoda znowu próbuje wymusić autorytetem swojego stołka
niekorzystne zmiany. W piątkowym Echu Dnia pojawiły się jego wypowiedzi na
temat Świętokrzyskiej Rady Integracji Europejskiej. Wcale nie tak dawno
wpajano Polakom jakie to dobrodzijstwa osiągniemy dzięki wielkim reformom.
Zdecydowana większość z nich to marnotrawstwo naszych pieniędzy i przymus
akceptacji chorych pomysłów np. reforma edukacji, samorządowa, służby
zdrowia. Teraz pewne rządzace grupy ustaliły sobie ogromny fundusz na rzecz
wspierania kolejnego pomysłu: wstąpienia Polski do Unii. Nikt się ich nie
pytał czy można polskie prawo dostosowywać często do niekorzystnego dla nas
prawa Unijnego. Nie pytał czy chcemy Unię. Powstają konferencje,
stowarzyszenia, fundacje, szkoły - wszystko by wyssać ustawowe pieniądze dane
na promocje kolejnej idei rządu. I oto wojewoda świętokrzyski mówi "ta rada
przezde wszystkim uwiarygadnia idee integracji, przez autorytet osób, które
się w niej znalazły. Bo to ludzie z "pierwszych stron gazet", o pewnych
dorobku zawodowym, pozycji politycznej i autorytecie społecznym". Mam poważne
obawy czy aby ta elita dużo jest warta. Sama komisja negocjacyjna sie
kompromituje. Ale tam gdzie pieniądze warto się wkręcić. Dalej wojewoda
stwierdził: w skali kraju zatrudnienie znajdzie tam (Rady Integracji
Europejskiej) około 5 tys. młodych ludzi, w naszym województwie około 200
osób /Jestem przekonany, że kierownicy powiatowych urzędów pracy będą
pzryjmować ludzi wykształconych, przygotowanych (...)" Pozwoliłem sobie na
pewną analizę 200 osób * 1,5 tys. zł pensji + ZUS+ podatek +etc +budynki to
spokojnie 900 tys. zł miesięcznie za kit wciskany przez panienki , panów
(może nawet z politologii AŚ czy nie daj Boże WSEiA) o ile w ogóle będą w
stanie coś sensownego powiedzieć (zapomniałem o szkoleniach!). Wspaniała
sytuacja, by zapewnić swoim ludziom ciepłe posadki na długi czas. Wojewoda
pisał o informowaniu rolników o wielkości dopłat, etc. A co będą robić te
inne instytucje zajmujące sie rolnictwem których nazwy w tym artykule też się
pojawiły? A może tamci ludzie nie są w stanie przeczytać tzw. ulotek
promocyjnych - niekompetentni? I za wszystko płacę ja podatnik! Jestem
przeciwny temu sztucznemu tworowi - Świetokrzyskiej Radzie Integracji
Europejskiej! MAm znajomego - pisze doktorat o unii. Nie mógł skorzystać z
biblioteki gdzie są zebrane dane o niej bez specjalnych rekomendacji i
dokumentu potwierdzającego ze szkoły! Co oni ukrywają? I ja za to płace!



Temat: Niespodziewane zmiany maturalne
Jak każdy rodzic z uwagą obserwuję wszystko co serwują
kolejne ekipy naszym dzieciom. Poprzednia ekipa zafundowała nam
reformę edukacji i chociaż nie wszystko było w niej dobre to
zmierzała przynajmniej w dobrym kieruku. Stawiała po pierwsze na
to, że aby poprawić poziom kształcenia należy zacząć od zmiany
nauczycieli. Mają być promowani nie mierni, ale wierni
wyrobnicy, lecz rzeczywiście ludzie poświęcający się tej pracy z
całym zaangażowaniem, właściwie ciągle kształcący się i
podnoszący swój poziom wiadomości. Wystarczy rozejrzeć się po
szkołach, żeby zobaczyć jacy nauczyciele "zawalczyli" o stopień
nauczyciela dyplomowanego. Część środowiska potraktowała ich
jak chobbystów, lecz po ostatnim komunikacie o podwyżkach
wynagrodzenia przypuszczam, że znacznie zwiększy się ilość
takich "hobbystów".
Po drugie drugim zamysłem było przygotowanie młodzieży
do znalezienia swojego własnego miejsca w coraz bardziej
konkurencyjnym świecie. Miała temu służyć i
likwidacja "zawodówek" kształcących wąsko specjalizowanych
zawodowych bezrobotnych i cały ciąg kształcenia zakończony nową
maturą. W tym sposobie myślenia mieściło się również i to, że
nie wystarczy odbębnić to co trzeba w szkole, ale promowane
będzie wykazywanie się własną inwencją m.in. poprzez naukę j.
obcych na poziomie europejskim (certyfikaty). W pełni popieram
takie rozumowanie.
Najciekawsze, że taki sposób myślenia
kreowała "konserwatywna, klerykalna, zaściankowa" prawica!!! No
a cóż nam proponuja nasza "światła, postępowa i eropejska"
lewica? Pod światłym kierownictwem p. min. Łybackiej z
uśmiechem na twarzy i z niewzruszoną pewnością o swojej
nieomylności (czy chociaż jeden z jej pomysłów spotkał się z
aplauzem młodzieży i rodziców?) cofa nas krok po kroku wstecz do
europejskiego zaścianka. Po co nam nowa matura, która wymaga
samodzielnego myślenia, a nie obrycia się encyklopedycznymi
wiadomościami? Po co nam europejskie certyfikaty ze znajomości
języków obcych. Po co być lepszym od innych? Po co konkurować z
najlepszymi? Ano właśnie PO CO? Lepiej być miernym, ale wiernym.
Samodzielne myślenie, konkurencyjność może być przeszkodą! Pani
minister daje jasny sygnał - to wszystko jest zbędne - wystarczy
być NASZYM, a bez konkursu znajdzie się miejsce w administracji
państwowej, w radzie nadzorczej, zarządzie, fundacji, agencji
itd. itp. Ktoś musi zająć nasze miejsca w Polsce gdy MY, stara
gwardia, gremialnie przeniesiemy się na luksusowe stołki w UE...
Spodziewajmy się najgorszego...



Temat: Studenci walczą o jakość studiów
Drogi XYZ :) !
Tak się składa że z CC mam bardzo dużo wspólnego, rzekłbym wręcz że mało który
student ma tu taki staż jak ja... Gdy znałem bliżej dr Markowskiego o
POLITOLOGII nikt w CC jeszcze nie myślał... Nie było nawet uprawnień do
przyznawania stopnia licencjata ze Stosunków Międzynarodowych. Kolega Lenarcik
i kolega XYZ, tego nie pamiętają bo byli wtedy na początku liceum. Nie jestem
też synem prof. Roszkowskiego. Co do ujawniania mojej tożsamości to zawsze
podpisuje się "p" i kto mnie zna ten o tym wie. Nie podaje danych podobnie jak
kolega XYZ bo cenie sobię spokój bez ujadania u stóp... Miałem kiedyś też dużo
wspólnego z GKZ (i dobrego i złego) i dlatego roszczę sobię prawo do wypowiedzi
na jego temat. Przy całym szacunku dla wiedzy doktora Zorbasa, jest to
niewątpliwie człowiek zakochany w brzmieniu swego głosu. W CC nigdy nie było
wątpliwości jak można zdobyć jego przychylność... Co do celów w życiu to mam
ich nawet kilka własnych, więc dziąkuję za radę. Byłoby dobrze gdyby kolega
Lenarcik nie pochlebiał sobie iz piętnowanie jego fałszywości może być moim
celem. To tylko mała rozrywka. To co zrobił swoim kolegom z roku (pisał ktoś o
tym na niniejszym forum) powinien mieć proces, a za to co napisał o swoich
współstudentach na stronie Fundacji Saga powinien co najmniej zostać
zostracyzowany. Co najmniej.
I ostatnia sprawa, przepraszam studentów OSY za zajęcie ich forum na snucie
kolegialnych żali. Mam koleżankę w OSIE, więc słyszałem co nieco o waszych
kłopotach. Mam nadzieję że uda się wszystko załatwić z jak największym zyskiem
dla waszej edukacji i przyjemności studiowania. Naprawdę bardzo Wam tego życzę,
kończąc tymi słowami swą działalnośc w niniejszym topicu. Pozdrawiam. p



Temat: Dokad zmierza Dominikana?
Witam,
właściwie to nie wiem o co Ci tak naprawde chodzi.....
Dominikana to 10-milinowy kraj i +/- 2 mln, uchodźców z Haiti i te
kilka wydarzęń o których muwisz mają Cię niepokoić ?
To co należałoby mówić o znacznej większości krajów Europy w których
takie zdarzenia to prządek dzienny nie wspominając juz o USA czy
krajach Am. Łacińskiej.
Co by nie było Dominikana uważana jest za najbezpieczniejszy kraj w
tej częśći świata i to jest fakt. Oszołomów nigdzie nie brakuje choć
tutaj ich niewiele. Dla przykładu cytuję przedruk z jednego ze
znanych tygodników amerykańskich:

"W jakim państwie żyje się najszczęśliwiej, najdłużej i w
największej harmonii ze środowiskiem? W Kostaryce. Tak wynika z
rankingu Indeks Szczęśliwej Planety (Happy Planet Index, HPI)
przygotowanego przez londyńską Fundację na rzecz Nowej Ekonomii
(NEF). Drugie miejsce zajmuje w nim Dominikana, trzecie zaś Jamajka.
Wynika z tego, że najszczęśliwszym regionem na Ziemi są Karaiby i
Ameryka Łacińska. Rozwinięte kraje Zachodu zaczynają się pojawiać w
połowie tabelki (Holandia tuż za Haiti na 43. pozycji, Niemcy za
Jemenem – na 51.). Polska wylądowała na miejscu 77., a Stanom
Zjednoczonym najbliżej jest do państw biednej Afryki – są między
Nigerią a Madagaskarem. Pozycja 114. Jak to możliwe? Dotychczas
znaliśmy rankingi amerykańskie czy brytyjskie oparte na danych
agencji ONZ. Brały one pod uwagę takie wskaźniki, jak opieka
zdrowotna, dostęp do edukacji, a przede wszystkim dochód na
mieszkańca (albo PKB). Prowadziły w nich regularnie kraje
skandynawskie, z Danią na czele.
HPI jest inny. – To radykalne zerwanie z obsesją PKB – wyjaśnia
profesor Herman Daly z Uniwersytetu Maryland w raporcie opisującym
ranking. – Koncentrowanie się na wzroście dochodów doprowadziło
ponad miliard ludzi do życia w ubóstwie, a planetę do skraju
wyczerpania zasobów naturalnych – dodaje. Dlatego HPI bierze pod
uwagę długość życia, poziom zadowolenia z życia oraz koszt tych
dwóch pierwszych – stopień zanieczyszczania środowiska. Kostaryka,
kwitnąca demokracja na Przesmyku Panamskim, czerpie 99 procent
energii z zasobów odnawialnych, zamiast utrzymywać armię, inwestuje
w pakiety socjalne, pielęgnuje więzi rodzinno-przyjacielskie oraz
tradycje równouprawnienia kobiet.

Przekrój | Czwartek, 9 lipca 2009

Pozdrawiam
Marcin



Temat: Kontakt z sekretariatem akcji "Szkoła z klasą"
Zadanie 4C „Pomoc dla innych”
Pytanie 10 :
Opinie uczniów o przeprowadzonych działaniach :
Dorota Błaszczyk kl. III E – Nie uzbieraliśmy najwięcej groszy w
całej Polsce ? To nic nie szkodzi pomogliśmy potrzebującym
ciepła rodzinnego !
Magda Sroka kl. I E – zobaczy pani za rok uzbieramy najwięcej w
Polsce .
- Agnieszka Krówka , Aga Bronikowska , Monika Spiżak z kl. III
E – Szkoda że nie wszyscy lubią pomagać innym gdyby wszystkie
klasy dały tyle co najlepsza klasa to mogłoby powstać więcej
rodzinnych domów dziecka .
- Ania Mrozowska kl. ID –nie uzbieraliśmy najwięcej w całej
Polsce , to nic , zobaczy pani że za rok będziemy najlepsi .
- Bożena Lempart kl. II c - musiała się nasza „słodka akcja”
spodobać Owsiakowi jeżeli przysłał nam osobiście napisany list .
-Kasia kl. II c – fajnie że mogliśmy przekazać aż 680 zł dla
Fundacji WOŚP !!!

Pytanie 6.3
Jeżeli jest to możliwe prosimy także o zaliczenie
działania „Pomoc nie zna granic” .
Rodzice naszych uczniów gościli dzieci z Ukrainy ale to ich
pociechy (nasi uczniowie ) zajmowali się gośćmi , doprowadzali
ich na wspólne spotkania , razem z nimi jeździli na wycieczki i
inne zajęcia . To nasi uczniowie przygotowywali poczęstunek dla
dzieci ukraińskich w stołówce szkolnej , razem z nimi bawili się
i odprowadzili do autokaru wręczając przygotowane wcześniej
upominki . Należy tu wyróżnić dzieci z kl. I D (Kamila Nowak ,
Marta Ankowska ) oraz całe zespoły klas drugich oraz kl. III c a
także rodziców ze szkolnego komitetu rodzicielskiego
Uczniowie klasy II e (J.Krawiec, H.Zderska, D.Żelazny, D.Suder,
K.Dudek, R.Bylina, J.Halota) - organizowali . dyskotekę,
wieczornicę połączoną z koncertem kolęd, konkurs plastyczny,
zwiedzanie Krakowa i okolic oraz umożliwili udział dzieci
ukraińskich w zajęciach edukacyjnych.

Szefowa zadania 4C

Maria Śliwonik




Temat: Zespół Aspergera-szkolenie dla rodziców
Zespół Aspergera-szkolenie dla rodziców
Zapraszamy rodziców dzieci z ZESPOŁEM ASPERGERA na organizowane przez naszą
poradnię szkolenie pt.:
DIAGNOZA I CO DALEJ

Szkolenie prowadzi zespół pod kierownictwem dr Beaty Kozielec
lekarza psychiatry

I SPOTKANIE 15.05.2004 (sobota)
Prowadząca dr Beata Kozielec lekarz psychiatra
godz.10.00-11.30 Etiologia i diagnoza Zespołu Aspergera
godz.11.30- 11.45 przerwa
godz.11.45-13.15 Aspekty medyczne, objawy towarzyszące Zespołowi Aspergera
godz.13.15-13.45 przerwa
godz.13.45-16.00 Leczenie i terapia w Zespole Aspergera

II SPOTKANIE 29.05.2004 (sobota)
Prowadzące: psycholog mgr Justyna Karwacka i mgr Agnieszka Łucjanek
godz.10.00-11.00 Zaburzenia sensoryczne u osób z Zespołem Aspergera
godz.11.15- 11.30 przerwa
godz.11.30-13.00
Teoria umysłu i zaburzenia centralnej koherencji u osób z Zespołem Aspergera
godz. 13.00-13.15 przerwa
godz. 13.15-14.15 Trening umiejętności społecznych
godz. 14.15-14.30 przerwa
Prowadząca: Agnieszka Deja Fundacja Synapsis
godz. 14.30-16.00 Ulgi i uprawnienia związane z niepełnosprawnością dziecka.

II SPOTKANIE 12.06.2004 (sobota)
Prowadząca: psycholog, terapeuta rodzinny: dr Katarzyna Kosińska-Dec
godz.10.00-11.20 My i nasze chore dziecko cz.I
godz.11.20- 11.35 przerwa
godz.11.35-13.00 My i nasze chore dziecko cz. II
godz. 13.00-13.15 przerwa
Prowadząca: psycholog mgr Krystyna Stępniowska
godz. 13.15-15.00 Edukacja dziecka z Zespołem Aspergera

Szkolenie odbywa się w Zespole Szkół Licealnych i Technicznych
Warszawa ul. Wiśniowa 56

Koszt: 240 zł (od rodziny)

Zapisy i dodatkowe informacje tel:848-83-24; 0-607-34-48-40

Konto Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej Scolar s.c.
ING BANK ŚLĄSKI
90 1050 1025 1000 0022 6820 5438

Pozdrawiam Agnieszka Lewandowska



Temat: prywatne szkoly maja sens?
paczula8 napisała:

> > > Ich podstawową zaleta jest to, że sa, a to daje wybór ...
> >
> > drogo i zle albo z podatkow i prawiw tak samo? ;D
>
> Prowokujesz mnie ... wiem :))) ale temat jest tak obszerny, że boje sie
> zaczynac.

wacle nie pytam, zeby sie czegos dowiedziec. Moje zle i bardzo zle spotkania z
edukacja prywatna w Poslce niekoniecznie powinny byc brane jako 'pewnik
poziomu'.

> Napisze tylko tyle; im mniejsze dziecko tym wiekszej ochrony wymaga. Jeśli
> pytasz o sytuacje w polskim szkolnictwie na dzień dzisiejszy(!) - wg mnie
> najlepszy model to : prywatna szkola podstawowa,

a dlaczego wazne zeby prywatna? czym sie rozni prywatna do normalnej?

> gimnazjum - to w ogole chory pomysl,

100% zgoda

> na pewno slyszysz co sie dzieje - i dopoki nic sie nie zmieni, mysle o
> szkole prywatnej (nawet nie ze wzgledu na poziom, tylko ze wzgledu na
> bezpieczenstwo dziecka), panstwowe liceum i studia.

ok wiec co szkodzi ochroniarzom w panstwowych szkolach? ci mili panstwo z np.
fundacji helsinkiej. Siedzacy BEZPIECZNIE za pancernymi drzwiami z dozorem
ochromy i policji. I ci PANSTOW ZAWSZE CHRONIE MORDERCOW I ZBOJOW.

Nigdy nei robi niczego dla ofiar. DLaczego?

> Oczywiscie sa dobre podstawowki panstwowe i zle prywatne, niestety te dobre
> panstwowe to rzadkosc (obecne szkoly raczej nie przypominaja tych z Twojego
> dziecinstwa:) ) ... itd itd zaczynam sie rozpisywac ;)

bardzo mozliwe - od ajkiegos czasu nei chodzilem do szkoly. Ale mysle, ze
zalezy to od miejsca - mieszkam na wsi. I lokalan wiocha ma calkiem normalenni
wygladajace szkoly. Ale blizsza inspekcja za 3-4 latka ;)

> W kazdym razie Oświata w Polsce, jak kania dżdżu, potrzebuje reform.
IMHO Reformy w obecnym stylu zapoczaktowali Niemcy w 1940 w Krakowie. Po wojnie
tylko kontynuowano trendy.

Uszanowania
PD




Temat: Rydzykowo-LPRackie konsorcjum
Rydzykowo-LPRackie konsorcjum
O. Rydzyk ma pod kontrolą nie tylko rozgłośnię
radiową. Poniżej niepełna lista obecnych i planowanych
części konsorcjum. Elementy należące wg oficjalnej
nomenklatury Radia do kategorii Dzieł Radia Maryja są
oznaczone skrótem DRM:
Media:
Radio Maryja - nadaje na UKF, falach krótkich, z
satelitów i przez Internet (Toruń), od 1991 r.
telewizja (długo była w planach, w XII 2002 r. został
złożony wniosek o koncesję do KRRiTV, do zgłoszenia
wniosku o. Rydzyk użył Fundacji Lux Veritatis,
ponieważ telewizja ma być komercyjna, w II 2003 r.
KRRiTV udzieliła koncesji, próbne 1-godzinne programy
są nadawane od końca V 2003)
Nasz Dziennik (Warszawa), od 1998 r., DRM
Ilustrowany Kurier Polski, dziennik (Bydgoszcz), od
1997 r. do 1998 r.(?)
Rodzina Radia Maryja (miesięcznik)
Nasza Polska - gazeta polecana przez o. Rydzyka,
śmielej niż Nasz Dziennik wymyślająca kłamstwa. Chyba
tam po raz pierwszy pojawił się sfabrykowany fragment
przemówienia kanclerza Schrödera.
Różaniec, Anioł Stróż - drukowane przez ss. loretanki
(Warszawa)
Niedziela (nie jest własnością o. Rydzyka, ale blisko
współpracuje)
Organizacje:
partia: Liga Polskich Rodzin - obecnie jest porzuconym
sojusznikiem, jej rolę przejmuje ugrupowanie Antoniego
Macierewicza "Razem Polsce"
biura Radia Maryja
koła przyjaciól Radia Maryja
młodzieżowe koła przyjaciól Radia Maryja
podwórkowe kółka różańcowe dzieci
Szkolenia:
Fundacja Servire Veritati Instytut Edukacji Narodowej
przy Radiu Maryja, też wydawnictwo (Lublin), DRM
Instytut Dziennikarstwa im. Maksymiliana Marii
Kolbego, szkolenia w ramach Studium Dziennikarskiego i
Studium Samorządowego (Toruń), DRM
Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej (Toruń),
DRM
Prywatne Liceum Ogólnokształcące i Gimnazjum w
Szczecinku (Fund. Nasza Przyszłość)
Wydawnictwa:
Fundacja Lux Veritatis, produkcja i sprzedaż kaset z
filmami (Wrocław), DRM
Wydawnictwo ss. Loretanek (Warszawa) - blisko
współpracuje
Fundacja Nasza przyszłość, gimnazjum i liceum,
wydawnictwo, miesięcznik "Rodzina Radia Maryja"
(Szczecinek), DRM




Temat: Łybacka do kuratorów: Gdzie jest wasz nadzór?
Gość portalu: tesa napisał(a):

> A GDZIE NADZÓR PANI, PANI MINISTER??????????????
>
> / a moze by tak poszperać na ministerialnych stronkach, może by też się coś
> znalazło?/
Nie jestem zwolennikiem organizowania przez prywatne firmy jakichkolwiek
płatnych konkursów w szkołach, z uwagi chociażby na fakt, iż nie wszyscy
uczniowie, w tym bardzo zdolni, lecz nie będący w stanie z braku pieniędzy
zapłacić za nie, mogą brać w nich udział. Dla uczniów , niestety , konkurs jest
swego rodzju zabawą , a nie kolejnym sprawdzianem i nie orientuje się on w
sprawch diagnozowania pracy szkoły i standaryzacji testów, nie orientuje się
także w sposobach administrowania , źródlach finansowania i funkcjonowania
szkoł , ani w sytuacji prawnej i finansowej samorzadów, ale...

w zupełności zgadzam się , ze system nadzoru , tak ministerialnego, jak i ze
strony kuratora jest beznadziejny, by nie powiedzieć - chory.
(wizytatorzy piszą głownie raporty (sprawozdawczość sięga nieba), nawet mają
wyznaczone zasady, jak taki raport powinien wyglądać. W szkolach ich rzadko
mozna spotkać, a przecież pomoc, doradztwo, nadzór to ich główne zadanie.
Szkoda, ze zapisane tylko na papierze. Kurator zwraca się do dyrektorów tymi
slowy: "Wizytator ma być dla dyrektora ekspertem i doradcą". Niestety pan
kurator zapomina, że w charakterze wizytatorów zatrudniani bywają nie zawsze
nauczyciele - mistrzowie, lecz róznego typu miernota -"po znajomości" . Znam
wizytatora eksperta, który ma kłopoty z oceną statutu szkoły wg prawa
oświatowego, ale po wyborach awansował na kierownika oddziału kuraratorium.
A porops fundacji...
Taka FUNDACJA ROZWOJU SYSTEMU EDUKACJI, ul Mokotowska 43 Warszawa jest fudacją
skarbu państwa, ale jak podaje na swojej stronie internetowej ma siedzibę w
Gmachu Ministerstwa Edukacji Narodowej przy Al. Szycha 25 w Warszawie (nr kodu
pocztowego 00 ? 918), a jej cel : wspieranie działań na rzecz reformy i rozwoju
systemu edukacji w Polsce, czyli programy:
Tempus, Term, Smart, Socrates, Młodzież, European Label i inne.
Problem w tym, ze wysyła się do koordynatora kartkę formtu A4 z wyznaczoną
liczbą słów, co nazywa się programem , czy inicjatywą szkoły, ale , jak mówi
koordynator European Label, nikt nigdy na miejscu w szkole nie sprawdza
wiarygodności danych ani wyników realizacji programu(z kartki formatu A4).
Nawet po upływie roku. Nie ma po prostu takich technicznych możliwości. Na tej
podstawie Komisja (Europejska) przyznaje certyfikaty.
Ot, tak...
Po co w siedzibie MENiS taka fundacja?
albo coś, co związane jest z Interklasą?
Fundacja Edukacji Ekonomicznej (bodajże). - też strona internetowa.

Żeby szkola otrzymała fundusze na pracownię komputerową z MENiS, trzeba
pogłówkować , jak prześliząć się przez tę Fundację.
Za pej pośrednictwem i "wstawiennictwem" można też zdobyć uprawnienia do
przeprowadzania egzaminów na certyfikaty miedzynarodowych firm komputerowych.

Po co MENiS obudowało się róznymi Fundacjami??? Oto jest pytanie?
I wszystko to "firmuje" minister edukacji.



Temat: Powstaje Lodz Art Center
Powstaje Lodz Art Center
Powstaje Lodz Art Center

Zobacz powiększenie

Małgorzata Ludwisiak 12-10-2005 , ostatnia aktualizacja 12-10-2005 19:58

To już pewne: w Łodzi powstanie olbrzymie centrum sztuki w budynkach po
bawełnianym imperium Karola Scheiblera

Lodz Art Center skupi całe łódzkie środowisko artystyczne. Zakładają je
wspólnie Międzynarodowe Muzeum Artystów oraz Fundacja Edukacji Wizualnej na
terenie dawnych zakładów Scheiblera, a późniejszego Unionteksu (ul.
Tymienieckiego 3). Muzeum wsławiło się Konstrukcją w Procesie (międzynarodowe
wystawy i spotkania artystów organizowane w Łodzi od 1981 r. niezależnie od
instytucji i urzędów, następnie edycje gościły w Izraelu, Australii i
Bydgoszczy). Fundacja z powodzeniem przygotowuje festiwale fotografii.

W zniszczonych i nieużywanych od 2003 r. budynkach rok temu artyści z MMA
zorganizowali międzynarodowe Łódź Biennale. Na tę okazję hale fabryczne
zostały pomalowane. Wkrótce narodził się pomysł, by życie wróciło do nich na
stałe. Łodzianie przyjeżdżali tu na wystawy, m.in. na Międzynarodowy Festiwal
Fotografii. Wkrótce na 8 tys. mkw. powierzchni w czterech halach będą na stałe
wystawiane dzieła sztuki alternatywnej: kolekcja Muzeum Artystów i Konstrukcji
w Procesie. Przeniosą się tu Festiwal Dialogu Czterech Kultur, Festiwal
Komiksu i Triennale Tkaniny oraz festiwale filmowe. Galeria Wschodnia i
Galeria 86 będą organizować tu wystawy, z projektami mogą zgłaszać się
studenci ASP i filmówki.

- Projekty "fabryki sztuki" narodziły się już w 1981 roku. Teraz w końcu
będzie centrum, które pokaże historię awangardowej Łodzi - cieszy się Janusz
Głowacki, dyrektor Łódź Biennale.

- Ważne, że nie tworzymy kolejnej instytucji czy organizacji - dodaje Marek
Janiak, prezes Fundacji Ulicy Piotrkowskiej, architekt i członek grupy Łódź
Kaliska. - Artyści i ludzie kultury skonsolidowali się spontanicznie, jak w
stanie wojennym lub w czasach, gdy powstawało Muzeum Sztuki. Może pokażemy,
jak duże jest nasze środowisko.

Twórcy Lodz Art Center podkreślają, że ono tylko podejmuje wątek awangardowych
tradycji Łodzi: międzywojennej grupy a.r. z Władysławem Strzemińskim i
Katarzyną Kobro na czele, Warsztatu Formy Filmowej Józefa Robakowskiego,
Konstrukcji w Procesie, podziemnych pielgrzymek artystycznych w stanie wojennym.

Powstaniem Centrum zainteresował się Robert Suliborski z Łódź Destination
Alliance. To stowarzyszenie na wzór Warsaw Destination Alliance, promującego
Warszawę w BBC i CNN pod hasłem "Let's Warsaw Together". Suliborski uważa, że
można promować Łódź jako miasto sztuki.

Budynek czeka dalsza adaptacja: remont dachu, podłączenie wodociągu,
odremontowanie sieci elektrycznej, odgrzybianie ścian i na samym końcu remont
elewacji. Część pieniędzy na remonty trzeba zdobyć u sponsorów, cześć wyłoży
miasto, a część wpłynie dzięki unijnemu projektowi "Kultura 2000".

Pomysłodawcy Lodz Art Center prowadzą rozmowy z Urzędem Miasta na temat
warunków utrzymania budynku. - Chcemy pomóc w stworzeniu inkubatora dla
sztuki, ale nie będziemy ingerować w jego program - obiecuje Jarosław Nowak,
dyrektor Biura Promocji UMŁ.

Pierwsze imprezy pod szyldem Lodz Art Center przewidziano w maju.




Temat: gpw
gpw
KTO MOŻE UCZESTNICZYĆ W GRZE

SIGG jest przeznaczona dla młodzieży ponadgimnazjalnych szkół szczebla
średniego.
W każdej szkole nad pracą zespołów czuwać będzie nauczyciel - opiekun
Jeżeli z jednej szkoły zgłoszone są dwa zespoły, każdy może mieć innego
opiekuna
Każdy zespół może liczyć od 3 do 6 osób. Każdy z uczniów biorących udział w
Grze może należeć tylko do jednego zespołu.

ZGŁOSZENIE DO GRY

Zgłoszenia do Gry dokonuje nauczyciel - opiekun w nieprzekraczalnym terminie
do 15 września 2003 r. poprzez wypełnienie specjalnego formularza
znajdującego się na stronach internetowych Gry - sigg.gpw.com.pl.

ZASADY UCZESTNICTWA W GRZE

Opiekun każdego zespołu zakwalifikowanego do uczestnictwa w Grze do końca
września 2003 otrzyma drogą elektroniczną na podany w zgłoszeniu adres e-mail
ID i hasło uprawniające do aktywnego uczestnictwa w Grze, czyli składania
zleceń, zakładania lokat bankowych.

PRZEBIEG GRY

Gra rozpoczyna się 15 października 2003 roku, a zakończy się 15 stycznia 2004
roku.

NAGRODY, WYRÓŻNIENIA I PREMIE

PREMIA "LOTNA" W TRAKCIE GRY

Lotną premię wygrywa zespół którego procentowa zmiana wartości portfela na
zakończenie każdego miesiąca jest najwyższa. Formuła liczenia zmiany -
wartość portfela inwestycyjnego w ostatnim dniu miesiąca do wartości portfela
w dniu pierwszym (w trakcie trwania gry).

KLASYFIKACJA KOŃCOWA

Nagrodzonych zostanie pierwszych 5 szkół, które uzyskają najwyższe wartości
portfela inwestycyjnego. Nagrody otrzymają zespół, nauczyciel-opiekun oraz
szkoła.
Wyróżnionych zostanie 15 kolejnych najlepszych zespołów.

ORGANIZATORZY

Twórcami i Patronami projektu SIGG są Kancelaria Prezydenta RP i Giełda
Papierów Wartościowych w Warszawie
SIGG organizowany jest przez Fundację Edukacji Rynku Kapitałowego w ramach
programu "Internet w Szkołach - Projekt Prezydenta RP"

Zasady Inwestowania

ŚRODKI POCZĄTKOWE

Każdy zespół ma do dyspozycji wirtualne pieniądze w kwocie 100 000 zł.

INWESTYCJE

Przedmiotem wirtualnych inwestycji w Grze są wyłącznie akcje spółek,
wchodzące w skład indeksów WIG20 i MIDWIG w dniu rozpoczęcia gry tj. w dniu
15.10.03

SKŁADANIE ZLECEŃ I ZAWIERANIE TRANSAKCJI

Złożone przez uczestników Gry zlecenia zakupu lub sprzedaży akcji w trakcie
gry realizowane są wyłącznie wtedy gdy po złożeniu zlecenia w Grze, na
rzeczywistej giełdzie (tj. na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie
S.A.) dojdzie do transakcji dotyczącej tego samego waloru, na który opiewa
złożone zlecenie.
Wszystkie złożone zlecenia realizowane są wyłącznie w całości.
Zlecenia w Grze realizowane są w następujący sposób: a) w trakcie notowań
ciągłych (10.15-16.00) - na bieżąco w oparciu o kursy rzeczywistych
transakcji, opóźnione o 15 minut. b) na fixingu na zamknięcie (o 16.30) - po
cenie ustalonej na fixingu na zamknięcie na giełdzie.
Realizacja zlecenia obciążona jest prowizją maklerską określoną przez
administratora.

STAN RACHUNKU

Stan rachunku każdego Zespołu aktualizowany jest automatycznie. Zmiana na
rachunku inwestycyjnym Zespołu będąca wynikiem realizacji złożonego przez
Zespół zlecenia będzie zapisywana na tym rachunku do godziny 17.00. w danym
dniu sesyjnym.

ZAKOŃCZENIE GRY

W dniu zakończenia Gry, administrator dokona przeliczenia wartości portfeli
Zakończenie Gry - przeliczenie portfela inwestycyjnych posiadanych przez
każdy z zespołów.




Strona 2 z 3 • Znaleźliśmy 131 wyników • 1, 2, 3